16 czerwca klasa I z wychowawczynią udała się do Kopalni Soli w Wieliczce i na zamek w Wiśniczu.
Treść
Wycieczkę rozpoczęliśmy od wizyty w Kopalni Soli „Wieliczka” jednym z najstarszych przedsiębiorstw w Europie. Zakładem produkcyjnym była już w XIII wieku, a przez kolejne stulecia współtworzyła potęgę polskiej gospodarki. Dostarczała sól na stoły niemal całej Europy. Współcześnie jest jednym z najchętniej zwiedzanych miejsc w Polsce i wciąż czynnym zakładem górniczym, w którym w trosce o ochronę miejsc zabytkowych prowadzone są intensywne prace zabezpieczające. Ze swym ogromnym dziedzictwem kultury materialnej i bogactwem przyrody nieożywionej podziemna Wieliczka stanowi unikatowy w skali światowej zabytek. W kopalni soli dzieci odkrywały Solilandię. Była to bajkowa wycieczka. Dzieci schodziły z przewodnikiem do solnego labiryntu. Zadaniem grupy było rozwiązanie zagadek i odnalezienie przedmiotów, które Skarbnik sprytnie ukrył w zakamarkach kopalni. Aby poprawnie wykonać zadania uczniowie musieli uważnie słuchać opowieści przewodnika. Na zakończenie mali odkrywcy spotykali się na wspólnej zabawie z Soliludkiem i Skarbnikiem kopalni oraz otrzymali pamiątkowe dyplomy. W kopalni zjedli również pyszny obiad. Kolejnym punktem wycieczki była wizyta na Zamku w Wiśniczu - największym po Wawelu zamku w Małopolsce. To jedna z najpiękniejszych budowli rezydencjonalno-fortecznych w Polsce. Na zamku dzieci wyruszyły na poszukiwania zaginionego skarbu Barbary. Trasa poszukiwań jest to jedyna zamkowa trasa, podczas której zobaczyć można piwnice i nie udostępniane wcześniej miejsca na zamku! Trasa „Poszukiwania zaginionego skarbu Barbary” to fantastyczna przygoda, w trakcie której dzieci poznały bliżej zamek, legendy wiśnickie oraz słowiańskie baśnie, potrenowały spostrzegawczość, umiejętność logicznego myślenia i pracę w grupie, ale najważniejsze – świetnie się bawiły! Na końcu czekała jeszcze niespodzianka! Każde z dzieci za pomoc w znalezieniu skarbu otrzymało od Barbary amulet, który ochroni przed złymi mocami oraz przynosi szczęście! :) Do Słopnic wróciliśmy w godzinach popołudniowych. To była udana, pełna wrażeń wycieczka.
Urszula Majkrzak

